Punkt wyjścia
Szef kliniki był ze mną w kontakcie już wcześniej. Latem 2026 wrócił z konkretnym zleceniem: pakiet około dziesięciu filmów. Chciał krótko przedstawić zespół i tłumaczyć pacjentom fakty i mity o leczeniu, z mocniejszym akcentem na implanty.
Najważniejszym ekranem miał być telewizor w poczekalni, Facebook dopiero w drugiej kolejności. To przesądziło o formie. Jeden film o klinice nie pomieści tylu tematów, a pętla w poczekalni potrzebuje wielu krótkich materiałów. Stąd seria.
Klinika nie miała księgi znaku, więc styl całej serii zbudowałem na kolorach i znaku z logo.
Zanim włączyłem kamerę
Kierunek dał szef kliniki, listę osób i usług dostałem od kliniki. Resztę rozpisałem sam: plan serii, tematy dopasowane do konkretnych osób, scenariusze i harmonogram obu dni zdjęciowych. Po stronie kliniki całą organizację prowadziła koordynatorka, więc wszystko szło jednym kanałem.
Teksty opierają się na tym, co klinika naprawdę ma: własną tomografię, mikroskop do leczenia kanałowego i skaner wewnątrzustny. Każde twierdzenie medyczne przeszło weryfikację ze źródłami, tytuły zawodowe potwierdziłem z kliniką, a gotowe teksty klinika zaakceptowała i rozesłała zespołowi.
Filmy mają formę informacji, a nie reklamy. Przy placówkach medycznych to nie kwestia stylu, tylko zasad, których trzeba pilnować od pierwszego zdania scenariusza.
Na planie
Dwa dni, 14 i 21 sierpnia, po około pięć godzin. Pierwszego dnia nagrywałem 7 osób, drugiego 5, każdą w osobnym slocie po około 40 minut. Kamera, doświetlenie i dźwięk były po mojej stronie.
Nikt z zespołu nie występuje na co dzień. Nikt też nie dostał tekstu do wykucia, tylko punkty, które muszą paść, i przykładowe sformułowania. Dlatego w filmach słychać ich własne słowa, a nie wyrecytowany scenariusz. Podejść było po kilka, a dubli więcej, niż zakładałem.
Dwie osoby wolały nie mówić do kamery. Jedna ma film bez ani jednego słowa, opowiedziany samą pracą. Druga pojawia się w filmie ogólnym o klinice.
Był też drugi biegun. Dr Szymor nagrał około 13 minut, z czego ponad 6 nadawało się do użycia. Zamiast jednego filmu o implantach powstały trzy.
Postprodukcja
Z niecałych dwóch godzin nagranych wypowiedzi powstało 12 filmów, razem około 17,5 minuty. Montaż, korekcję kolorów, napisy, plansze, grafiki i dobór muzyki zrobiłem sam, w jednym stylu dla całej serii.
Wszystko jest w 4K i w formacie 16:9, pod telewizor w poczekalni. Każdy film ma napisy, żeby działał też bez dźwięku, w poczekalni i na Facebooku.
Zamówienie było na około dziesięć filmów, a materiał pozwolił na dwanaście. Przy okazji zrobiłem też zdjęcia profilowe zespołu.